Do góry nogami
Historia o koniu Kacprze, bo tak nazywa się główny bohater bajki „Do góry nogami”, początkowo miała być opowieścią o słoniu Sławku. Jednak wymyślając postać słonika mieszkającego w odległej Azji, zawędrowałam myślami na południe Polski, gdzie od wielu lat mówi się o ciężkich warunkach w jakich pracują konie na górskich szlakach. Moje podejście w tym temacie nie jest zero jedynkowe. Nie chciałabym odebrać szansy na zobaczenie gór osobom, które ze względu na stan zdrowia czy wiek, nie są w stanie zdobyć ich o własnych siłach. W rzeczywistości jednak, dobrze wiemy, że takich turystów policzyć można na palcach jednej ręki. Ludzie ochoczo korzystają z transportu konnego, bo mają taką możliwość, a konie ciężko pracują, bo jest na to zapotrzebowanie. I tak zatacza się błędne koło.